dziś oficialnie długa notka , nie tak jak zawsze. napiszę tutaj jak mi miną rok 2011.
tak szczerze to zacznę od tych dobrych..
za wilech ich nie było , najlepszą rzeczą jaka mnie spotkała w tym roku to był koncert Ewy Farny i to że miałam być okazję na scenie , pogodzenie się z Natalią i Martą , poznanie tak zajebistych ludzi we wakacje i w roku szkolnym <3 można powiedzieć że połowa wakacji była zajebista .
najgorsze to było jak dowiedziałam się o śmierci cioci wujka i Huberta ;< i wielu innych osób które popełniły samobójstwo ;c to w tedy było najgorsze, jak to przeżywałam , płakałam i nie mogłam nic z tym zrobić . widząc i wspominać wszystko ;/ widząc wszystkie zdjęcia, można powiedzieć że wakacje też nie były zajebsite chyba najgorsze jakie mogłam mieć , kłóciłam się cały czas z Natalią. i wg wszystko było do dupy , od grudnia dopiero zaczeło mi się układać,
tak bardzo chcę aby ten rok był o wiele lepszy, chcę zacząć wszystko od nowa, może i coś ominełam w tym wszystkim co tutaj napisałam nie wiem , jest to bez sensu napisane , tak wiem , nie mam siły nic pisać ani się za bardzo rozpisywać, sorry również za błędy . życzę wam wszystkim : SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKUUU.! I ŻEBY TEN ROK BYŁ LEPSZY.! <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz